ℵ0 , ℵ1 , . . .

Liczb naturalnych 1, 2, 3, ... jest ℵ0.
Są one przeliczalne. Liczb wymiernych (np. 123/456) też jest ℵ0, ich zbiór jest równoliczny ze zbiorem liczb naturalnych.

Liczb niewymiernych jest ℵ1, jest ich więcej (chciałoby się powiedzieć znacznie więcej) niż liczb naturalnych.

Przykładu liczby niewymiernej nie da się wypisać, gdyż składa sie ona z nieskończenie wielu (przeliczalnie wielu - ℵ0) cyfr. Można je podać symbolicznie, np.: √2, π, e.

Liczbą niewymierną jest np. liczba: 0.1010010001000010000010000001..., za każdym razem o jedno zero więcej, ale bez końca. Jeżeli wypisać WSZYSTKIE liczby naturalne, ale bez przecinków i spacji (123456789101112131415...), to też powstanie liczba niewymierna - JEDNA. To może rzuca jakieś światło na ℵ1.

Jeżeli przed ostatnio wspomnianą liczbą dodamy "0.", co jest bez różnicy dla alefów, to otrzymamy liczbę należącą do przedziału (0, 1). Liczb niewymiernych w tym przedziale jest ℵ1. Przedziałów o długośći 1 jest na prostej przeliczalnie, nieskończenie wiele (ℵ0). Ponieważ ℵ0 przy ℵ1 to takie samo nic jak 1 przy ℵ0, to na prostej punktów odpowiadających liczbom niewymiernym ciągle jest "tylko" ℵ1. Na płaszczyźnie, w przestrzeni trójwymiarowej jest ich tyle samo. W przestrzeni przeliczalnie, nieskończenie wymiarowej punktów ciągle jest tylko ℵ1 (co uświadomił mi Tomek Miller - stąd ten tekst).

Georg Cantor udowodnił, nie dość, że istnieje ℵ2, ale, że ich ciąg jest nieskończony.

Na razie zapytajmy, czego jest ℵ2? Bo Cantor miał pomysł "Co" jest na końcu ℵ0, ℵ1, ℵ2, ...

ℵ2